13 stycznia 2010

Haiti - gdy ziemia zabiera wszystko...

We wtorek 12 I 2010 r. Haiti, niewielką wyspę na M. Karaibskim nawiedziło potężne trzęsienie ziemi - największe od 200 lat, o sile 7 w skali Richtera. Epicentrum znajdowało się niedaleko stolicy kraju Port-au-Prince.



Szacuje się, że zginęło w nim ok. 100 tys osób. Setki tysięcy osób pozostało bez dachu nad głową.Ci, którzy przeżyli wstrząsy, teraz umierają z powodu poniesionych ran, ale też i zimna oraz odwodnienia, ponieważ woda jest zanieczyszczona. Zniszczone zostały szpitale, hotele, domy mieszkalne, sklepy, biura, szkoły a nawet Pałac Prezydencki, seminarium, katedra i większość kościołów. Wszędzie słyszy się krzyki spod gruzów. Mieszkańcy przy pomocy młotów i gołych rąk usiłują odkopywać ludzi, którzy znajdują się pod ruinami. Wszędzie leżą martwe ciała. Mieszkańcy plądrują zniszczone domy w poszukiwaniu jedzenia.

Organizacja Lekarze bez Granic opatruje rannych w dwóch szpitalach, które nie uległy zniszczeniu, i otwiera kliniki polowe w namiotach. Z wielu stron świata płynie pomoc humanitarna.

Papież Benedykt XVI modlił się za ofiary trzęsienia ziemi i zapewnił wszystkich, którzy ucierpieli w jego wyniku, o swej bliskości. Podczas środowej audiencji generalnej w Watykanie zaapelował o udzielenie wszelkiej pomocy ludności ok. 10-milionowego kraju.

Wśród ofiar jest arcybiskup Port-au-Prince, 63-letni Joseph Serge Miot oraz ok. stu kleryków i kapłanów.



Haiti jest jednym z najbiedniejszych krajów świata. W 2004 r. w wyniku zamachu stanu obalono prezydenta i doszło do niepokojów społecznych, dlatego od tego czasu stacjonują tu siły stabilizacyjne ONZ.

CARITAS Polska uruchomiła specjalny numer konta, na który można dokonywać wpłat. Zebrane środki zostaną przekazane do Caritas Haiti na zakup lekarstw, żywności i środków opatrunkowych.

*********************** !!! MOŻESZ POMÓC !!! ***********************

1)Przede wszystkim PAMIĘTAJ W MODLITWIE O OFIARACH TEGO TRZĘSIENIE ZIEMI, o tych którzy zginęli, o tych którzy przeżyli, a teraz walczą o życie, a także o tych, którzy stracili przez ten kataklizm bliskich, dom i nadzieję ...

2)WYŚLIJ SMS O TREŚCI "POMAGAM" NA NUMER 72052
koszt 2,44 zł z VAT.

3)We wszystkich parafiach archidiecezji łódzkiej 24 STYCZNIA ODBĘDZIE SIĘ ZBIÓRKA OFIAR DO PUSZEK na rzecz poszkodowanych w tragedii na Haiti.

Za pieniądze zdobyte w akcji smsowej oraz w czasie zbiórki w parafiach Caritas Polska kupi lekarstwa, wodę pitną, koce i inne niezbędne środki konieczne do ratowania życia.

***************** !!! BĄDŹMY ŚWIADKAMI MIŁOŚCI !!! *****************

12 stycznia 2010

Ołówek dla Afryki

Na świecie żyje 2 miliardy dzieci.

Na każde 100 dzieci 17 nigdy nie pójdzie do szkoły.

Dla dzieci w Afryce szkoła to nadzieja na lepszą przyszłość, nierzadko na jakąkolwiek przyszłość.

Jeden ołówek potrafi zdziałać więcej niż nam się wydaje.

Możesz pomóc!

Szczegóły akcji tutaj

11 stycznia 2010

Najbliższe spotkanie diakonii misyjnej

Serdecznie zapraszamy na spotkanie diakonii misyjnej, które odbędzie się w środę 20 I 2010 r. w Domu Ruchu na Radogoszczy (par. NMP Królowej Polski, ul. Zgierska 230).

Spotkanie rozpocznie się o godz.19:30


Na spotkaniu, oprócz modlitwy i dzielenia się Słowem, zapoznamy się dogłębnie z ideą Adopcji na Odległość, z jej różnymi formami i możliwymi sposobami rozpropagowania jej wśród członków naszego Ruchu.


Zapraszamy!!!

6 stycznia 2010

Epifania

Pan obnażył już swe ramię święte
na oczach wszystkich narodów;
I wszystkie krańce ziemi zobaczą
zbawienie naszego Boga
Iz 52,10


Uroczystość Objawienia Pańskiego, obchodzona w Kościele 6 stycznia, w Polsce znana jest szerzej jako święto Trzech Króli. Zupełnie drugorzędną sprawą jest to, czy byli on magami, mędrcami czy też królami. Także ich imiona: Kacper, Melchior, Baltazar, a nawet ich relikwie przechowywane w Kolonii, nie są pewne.Również dary jakie złożyli, a więc złoto, kadzidło i mirra są bardzo różnie interpretowane. Wciąż trwają spory, czym była owa gwiazda, która przywiodła czcigodnych mężów do Betlejem – kometą Halleya, zbliżeniem Saturna z Jowiszem czy innym cudownym zjawiskiem. Ważne jest przede wszystkim to, że są oni reprezentantami świata pogańskiego, który w Chrystusie Jezusie uznał Króla, Boga i Zbawiciela.

Dzisiejsza uroczystość Objawienia Pańskiego ma bardzo wiele wymiarów. Dość powiedzieć, że łączy ona tak naprawdę nie tylko pokłon Trzech Mędrców, ale też Chrzest Jezusa w Jordanie i cud w Kanie Galilejskiej. Wszystkie te wydarzenia bowiem związane są z Epifanią, a więc objawieniem, ukazaniem się Boga człowiekowi i całemu światu. Oto bowiem Bóg przychodzi już nie tylko do Narodu Wybranego, ale do każdego człowieka, bez względu na miejsce i czas, w którym przyjdzie mu żyć. Zbawienie Boże ujrzeć mają wszystkie krańce ziemi...


Dlatego chciałbym zwrócić szczególną uwagę na misyjny aspekt tego radosnego święta. Dziś w Kościołach w Polsce zbierana jest składka na tzw. Fundusz Misyjny, z którego utrzymywane jest m.in. Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie. To dzięki niemu właśnie na cały świat, aż na krańce ziemi wyjeżdżają kapłani, osoby konsekrowane i świeckie, by jako misjonarze objawiać Bożą Miłość, świadczyć o niej słowem i życiem. Zostawiają wszystko co im znane, ich domy, wspólnoty, dotychczasowe zajęcia, by tak jak Trzej Mędrcy udać się w nieznane, prowadzeni wewnętrznym głosem, Bożym wezwaniem. Przemierzają ziemię, by zanieść Chrystusa tym, którzy jeszcze o Nim nie słyszeli. Ale podobnie jak i Mędrcy oddają pokłon Dzieciątku Jezus, może nawet dosłowniej niż nam się wydaje. Bo to właśnie misjonarze, misjonarki i wolontariusze misyjni na całym świecie, każdego dnia pochylają się nad ubogim, cierpiącym człowiekiem, nierzadko dzieckiem, w którym przecież objawia się im Chrystus. Muszą zegnąć kolana by go nakarmić lub opatrzyć.Swoją postawą służby, poświęcenia i miłości oddają hołd nie człowiekowi, lecz Bogu, który mieszka w każdym z nas.
Chyba każdy misjonarz po pewnym czasie spostrzega, że od ludzi, którym przyjechał pomagać i głosić Jezusa Chrystusa, otrzymuje więcej niż sam jest w stanie dać. Owszem, składamy w darze to co mamy, tak jak Mędrcy w Betlejem, ale przecież wracamy z czymś o wiele cenniejszym …

Przemek

1 stycznia 2010